jezuch@jabber.uznam.net.pl -> I live behind the perfect mask

Kronika Paranoika ->

Chwila Dla Debila, czyli blast from the past.

[paranoicznie: Loneliness is not a phase / Field of pain is where I graze / Serenity is far away
Saw my reflection and cried, hey / So little hope that I died, oh / Feed me your lies, open wide, hey / Weight of my heart, not the size, oh...]

[na marginesie: WYMAGANIA: poczucie ironii oraz zaliczony przedmiot Sarkazm.]

Nomen omen? (31 marca 2007, 23:35:24)

Piszę część sprawozdania na pierwszy etap projektu i wpadło mi do głowy, żeby zapuścić sprawdzanie pisowni. Okazało się, że napisałem "SQL Sever" - aż szkoda, że nie "SQL Sewer" ;)

Sprzężenie zwrotne

Plugged (31 marca 2007, 00:02:25)

Wszyscy znamy długą, znaną i lubianą serię "MTV Unplugged" (czasami niektórzy robią sobie takie bez pomocy MTV). Słucham sobie Days of the New pierwszego i tak sobie myślę - a gdyby tak to odwrócić? Zagrać kawałki Days of the New nie "bez prądu" (jak jest zagrane 99% z nich), tylko właśnie "z prądem"? Niektóre, jak mi się wydaje, mogłoby zabrzmieć całkiem interesująco z jakimiś przesterami i takimi tam ;)

Sprzężenie zwrotne

Efekty niespecjalne (30 marca 2007, 22:46:44)

Zapuściłem sobie pewną nieznaną mi jeszcze płytę. W międzyczasie otworzyłem pewną stronę, żeby się załadowała w tle, i zająłem się czymś innym. Koniec pierwszego utworu był nieco wolniejszy, a w tle słychać było trochę przytłumiony monolog. Całkiem ciekawy efekt, pomyślałem. Czar prysnął, kiedy głos wygłaszający monolog powiedział "programming language"...

A to się wczytała strona i odpaliła video, którego się nie spodziewałem... Flash musi odejsć!!

3 komentarze

Chiński syndrom (29 marca 2007, 23:42:08)

Wracam ja sobie do domu niewyspany, wymiętolony i z bolącą głową, włączam komputer i idę coś zjeść. Wracam i co widzę? Komputer wyłączony i...

UWAGA! Zdjęcia poniżej przedstawiają drastyczne sceny! Nie pokazywać dzieciom i osobom wrażliwym!

5661, 5663, 5666, 5667, 5668.

Model zapasowy udało mi się zdobyć dopiero po 22:10 (nocna przejażdżka rowerem do brata), ale działa I NIE MA WIATRACZKA!!!!

Edit: na pocieszenie okazało się, że brat wracając do domu przywiózł ze sobą to ;)

2 komentarze

Ale dziwne (28 marca 2007, 18:57:05)

Wczoraj się strasznie dziwiłem dlaczego było tak jasno od światła słonecznego kiedy zaczynałem wykład trochę po godzinie 16. Dziwność polegała na tym, że ten wykład kojarzył mi się z ciemnością, nie tylko ze względu na to, że zazwyczaj dwie godziny później, kiedy z niego wychodziłem, była już głęboka noc. Do tego wykład ów odbywa się w sali, w której zwykle miałem takie bardziej nocno-wieczorne wykłady, raz chyba nawet o 20 (pewnego razu np. odczekiwałem na oddanie projektu, a za oknem była śliczna burza z ulewą). Sala ta kojarzy mi się z jedynym przedmiotem, z którego dostałem dwóję. I z tym, że dwa razy miałem w niej wykłady, na które nie mogłem chodzić z powodu laboratorium lub seminarium dyplomowego.

Sala owa nosi numer 162 i znajduje się w niej dość niezwykły zegar. Wisi sobie na ścianie nad tablicą i ma taką właściwość, że z każdym tygodniem wykazuje inne odchylenie od czasu lokalnego. Ostatnio zdawało mi się, że się ustabilizował na kilku godzinach i 25 minutach wyprzedzenia, ale wczoraj znów to się zmieniło. Obserwuję te zmiany od dłuższego już czasu. Kiedyś na przykład sobie stał... A mimo to później ruszył.

A jasno było nie tylko z powodu postępującego wydłużania się dnia, oczywiście. Ale dziwne.

2 komentarze

Kosmiczna sprawa (28 marca 2007, 02:03:48)

Okazuje się, że Linux krąży sobie gdzieś pomiędzy Marsem a Jowiszem...

Sprzężenie zwrotne

Głupie pytania, część 15. (26 marca 2007, 01:35:05)

Czy ktoś widział kiedyś ekipę wymieniającą żarówkę w ulicznej latarni? Ktoś w ogóle wie jaki jest MTBF (a może raczej MFOP?) takiej żarówki? A może w ogóle to nie jest żarówka? ;) [ok, ok, mogłem się ograniczyć tylko do pierwszego...]

3 komentarze

No i myk (25 marca 2007, 03:10:22)

Właśnie została nam ukradziona godzina.

3 komentarze

Przywitanie wiosny (24 marca 2007, 17:45:59)

Witam wiosnę nosem, gardłem i gruczołami łzowymi. Znaczy się jestem pociągającym smarkaczem, do tego zapłakanym i zakichanym. Tak! To już definitywnie wiosna.

Sprzężenie zwrotne

Jasny gwint (24 marca 2007, 00:32:00)

Anglosasi mają takie określenie "'wow' factor". Przeszczep na naszą rodzimą ziemię pewnie powinien nazywać się "efekt 'o k****!'" (jak w tym dowcipie: Poranek w alpejskim kurorcie; Anglik wychodzi taras widokowy i na widok gór mówi "Beautiful!"; za nim wychodzi Niemiec - "Das ist wunderbar!"; trzeci z kolei pojawia się Polak - "O k***, ja pier****!!")

A piszę to wszystko w ramach reakcji na informację o superjasnej LED (BTW: "dioda LED" to masło maślane), zdolną wytworzyć tyle światła co żarówka, poprzez powierzchnię 1 mm kwadratowego. O żesz!...

Sprzężenie zwrotne

Standard "Darkness"™ (22 marca 2007, 19:59:23)

Żarówki mają pecha w tym pokoju. Najpierw w lampce przy biurku, teraz w lampie sufitowej. Żarówki zapasowe wyszły (tak, nie ma nawet w puszce z mąką). A że nikomu nie zachce się przejść po sklepach przez najbliższe pół roku, nie pozostaje nic innego jak siedzieć po ciemku i w ciemno przyjąć standard "Darkness", ogłoszony przez Billa G. kiedy i jemu poszły wszystkie żarówki.

Sprzężenie zwrotne

But albo nie but... (22 marca 2007, 19:10:48)

Czy to but źle leży na stopie, czy stopa źle leży w bucie? Oto jest pytanie!

[trzy godziny snu dzisiaj w nocy - czy ja chcę pobić jakiś rekord?]

Sprzężenie zwrotne

Geecze życie (19 marca 2007, 15:29:07)

Useless - pointa aż nadto prawdziwa :>

3 komentarze

Głupie pytania, część 14. (19 marca 2007, 11:37:03)

Co to właściwie są zioła prowansalskie?

9 komentarzy

Małysz się skończył (17 marca 2007, 19:07:55)

No porażka, w ogóle! Co to za katastrofa, żeby dopiero teraz wysuwać się na prowadzenie w klasyfikacji ogólnej?? Małysz nie prowadził od samego początku, no kto to widział, no!

[gwoli ścisłości: to jest sarkazm ;)]

Sprzężenie zwrotne

Cud się stał (17 marca 2007, 14:22:39)

Luty przeminął, takoż połowa marca, a National Geographic jak nie było, tak nie było. Podobnie jak oczekiwany rachunek za Internet (oraz pewnie kilka innych, mniej przewidywalnych). Dzisiaj chciałem pójść z awanturą na pocztę, ale pomyślałem, że jeszcze raz sprawdzę skrzynkę, może coś się wydarzyło. I akurat trafiłem tak, że kiedy schodziłem na dół, listonosz właśnie kończył swą powinność. Cud! NG w skrzynce. I rachunek, ze stemplem z pierwszego marca.

2 komentarze

A to pech (17 marca 2007, 01:38:27)

Dzisiaj po Wydziale łazili kominiarze. Wydział jest duży, więc mieli gdzie łazić. Natykałem się na nich co jakiś czas, ale miałem ubranie bez guzików. Tak, los bywa złośliwy!

2 komentarze

Tao of DAO (16 marca 2007, 22:16:57)

Code Te Ching - reklamowane jako "co by było, gdyby programowanie było religią?" Ale to nie zupełnie to... To jest znacznie głębsze ;)

[Aż szkoda, że autor nie pomyślał o takim zajebiście fajnym tytule jak ja wymyśliłem ;)]

1 komentarz

Nieszczęścia chodzą stadami (16 marca 2007, 21:36:49)

Teraz mam zgryz. Zastanawiam się i z uszu mi dymi od deliberacji, czy wspominaną dopiero co "promocję homoseksualizmu" przebija projekt ustawy "o całkowitym zakazie pornografii", zawierający między innymi karę 2 lat paki za samo posiadanie. Tak trochę głupio co rusz co innego uważać za największy absurd, ale widocznie w IV RP inaczej się nie da. Jeden z posłów określił to jako surrealizm, ale ja chyba jednak wolę Salvadora Dali...

I tak sobie wyobrażam scenkę w więzieniu...

Wielki byku z tatuażami znajdującymi się nawet w najmniej oczekiwanych miejscach, wita nowego współlokatora w celi: "Za co siedzisz?" Tutaj nie pyta się "co zrobiłeś", przecież wszyscy są niewinni. Nowy przestępuje z nogi na nogę, wbija wzrok w podłogę, międli w dłoniach skraj koszuli. "Za, tego... no..." - zająkuje się. "Zabójstwo? Nie no, haha, gdzie tam!" - byku próbuje rozładować atmosferę. "No to może... Na kieszonkowca mi wyglądasz. Co, stary?" Nowy się żachnął: "Gdzie tam, do cholery! Za 'Playboya' pod poduszką!!"

4 komentarze

Bąbel pamięci (15 marca 2007, 22:12:42)

Przypomniała mi się nagle informacja na kartce, która wisiała na drzwiach sali seminaryjnej na Wydziale w dniach, kiedy zdawałem egzamin dyplomowy (inzynierski); to szło mniej więcej tak: Doktoranci proszeni są o zgłoszenie się do pokoju 101.

Tak biednych doktorantów...

Sprzężenie zwrotne

A mówili, że na wiosnę to kwiatki pachną... (15 marca 2007, 21:11:51)

Wiosna tonie w dymie. Nie wiem czy to taka porządnicka okolica, że palenie liści odbywa się bez przerwy od co najmniej tygodnia, czy też nie ma wiatru, który by to przepędził. Albo jeszcze coś. Od tego dymu mnie boli głowa. Albo też głowa mnie boli z innych powodów, a od bólu głowy dym wydaje mi się bardziej drażniący.

Sprzężenie zwrotne

Mistrzowie promocji (15 marca 2007, 19:10:41)

Wiele rzeczy mnie zadziwiało, wiele rzeczy mnie śmieszyło, wiele rzeczy przyprawiało mnie o zażenowanie, ale, ja pierdzielę, określenie "promocja homoseksualizmu", no wybaczcie po prostu, chyba tylko dzięki mojemu nadludzkiemu opanowaniu i fenomenalnej sile woli jeszcze nie pękłem ze śmiechu...

2 komentarze

Drodzy drogowcy (15 marca 2007, 14:54:54)

Jakiś czas temu w mojej okolicy najwyraźniej pojawili się drogowcy. Drogi nie naprawili (o co się prosi od wielu lat i co jest obiecywane od nieco mniej lat), ale powymieniali tabliczki z nazwami ulic (zamiast "Obrońców Westerplatte" teraz jest po prostu "Westerplatte") i postawili parę znaków. Po raz pierwszy widać, że tu jest granica Józefowa i Warszawy - tylko dlaczego tablica jest zielona? I dlaczego wjeżdżając do Warszawy widzi się znak "koniec strefy zabudowanej"?...

1 komentarz

Informatyka stosowana (14 marca 2007, 20:03:07)

Każdy informatyk, proto-informatyk (alias "student"), a nawet większość pseudo-informatyków, wie, że przełączanie kontekstów jest kosztowne. Życie jest jak komputer1. Przełączanie kontekstów tutaj również jest kosztowne i również zależy od architektury sprzętowej. W architekturze "Jezuch", model józefowski, koszt ten jest przeraźliwie wielki. Kiedy przełączyłem się na proces tworzenia pracy inżynierskiej, potem przełączenie się na quasi-proces "idle" (zwany potocznie "relaks") okazało się dziwnie kłopotliwe. Teraz za to czas się powoli zacząć zbierać do pracy nad projektami w nowym semestrze... a co z tym, to już chyba nie trzeba wspominać ;) [słowo kluczowe: powoli]


1 Przypomina się w tym momencie odcinek "Skrzydeł", w którym motywem przewodnim był klub, w którym poeci-amatorzy prezentowali swoje dzieła. Dowcip polegał na tym, że każdy zaczynał słowami "życie jest jak X", gdzie X jest zmienną losową.

2 komentarze

Ciekawe (14 marca 2007, 00:09:48)

"Co to za zrzynka z Megadeth??" Pyta J. "Megadeth..." odpowiada P. Huh. Nowy Megadeth nie brzmi jak Megadeth tylko jak zrzynka z Megadeth? Chociaż jak się tak przysłuchać... I jak się wie, że to Megadeth... ;)

Sprzężenie zwrotne

Refleksja (13 marca 2007, 22:04:29)

Tak mnie dzisiaj tknęło: urodziłem się 10 lat za wcześnie. Nie chodzi mi o superbajeranckie józefowskie gimnazjum #1, które zbudowano wkrótce po tym, jak pożegnałem się z podstawówką (a nawet z liceum), tylko o odkrycie, że gdybym w dawnych czasach miał Wikipedię, to żadna lekcja nie byłaby mi straszna... Konkretnie pomyślałem o historii, ale pewnie nie tylko do tego się może przydać ;)

BTW: na polskiej Wikipedii Józefów zdaje się mieć dłuższy artykuł niż Warszawa... Cool ;)

Sprzężenie zwrotne

Chorobliwy paradoks (13 marca 2007, 21:51:26)

A tak swoją drogą to jak to się dzieje, że wszyscy leżą rzekomo schorowani, a na ulicach tłumy jakich dawno nie widziałem?

7 komentarzy

Empiryzm stosowany (13 marca 2007, 20:17:38)

Właśnie się uczymy. Dowiadujemy się jak to jest żyć w kraju, którego najwyższy urząd obejmuje osobnik chory psychicznie. Gdyby nie był to osobnik na najwyższym urzędzie w państwie, niechybnie by u niego zdiagnozowano manię prześladowczą, a może nawet jakąś psychozę.

Obyś żył w ciekawych czasach.

1 komentarz

O Holender (12 marca 2007, 16:33:15)

Intwine - czyli Holendrzy też potrafią. Wniosek wysnuty na podstawie płyty "Pyrrhic Victory" ;)

Sprzężenie zwrotne

Viginti Tres (08 marca 2007, 23:34:48)

"Viginti Tres": pod żadnym pozorem nie słuchać po ciemku! Pewien recenzent napisał o tym: "nie rozumiem i nie chcę zrozumieć". Ja rozumiem. Ale nie częścią świadomą. Kojarzy mi się z "Głosem Pana" Lema... Tak, bardziej niż "Faaip de Oiad" ;)

2 komentarze

Numer z numerem (08 marca 2007, 19:26:58)

Pakiet e2fslibs, wersja 1.39+1.40-WIP-2006.11.14+dfsg-1 - odnoszę wrażenie, że tzw. "upstream" dawno nie interweniował ;) [z drugiej strony mamy cron, który jest w wersji 3.0pl1-100, czyli był aktualizowany przez samego Debiana sto razy - jest to teraz praktycznie osobna gałąź]

Sprzężenie zwrotne

Wiochna (06 marca 2007, 21:36:34)

Ciepło. Ptaszki śpiewają. Palone liście... dymią. Ciekawe czy to już na stałe (podobno dwa tygodnie przed planowym terminem), czy to kolejna fluktuacja w ramach teorii chaosu klimatu przejściowego, środkowoeuropejskiego. Zresztą nawet ja mam już dość takiej zimy-niewiadomoco. Podobnie zresztą jak klimatu politycznego, chociaż to jest akurat bardzowiadomoco: tutaj wiochna zawitała na dobre!

[bardzo mi przykro z powodu wtrętów politycznych, ale musiałem jakoś uzasadnić tytuł notki - przyp. J.]

1 komentarz

Z cyklu: bezsilni tego świata (04 marca 2007, 23:25:38)

Jak tu się skupić, kiedy mellotrony sączą w uszy "Epitaph" King Crimson?...

Sprzężenie zwrotne

Z cyklu: words, words... (03 marca 2007, 18:46:56)

Czy istnieje w j. polskim słowo, które właśnie wypatrzyłem na jednym polskim portalu, i które brzmi "derywat"?

8 komentarzy

Git jest git (03 marca 2007, 11:54:29)

Od czasu kiedy jądro Linuksa używa git do zarządzania źródłami, dzienniki zmian wyglądają o wiele zabawniej. Na przykład changelog udev w Debianie:

(...)
  * Backported the upstream changeset 5ab2e3c2c3efe9b25861ddf560b3760b9384090d
    which adds the LUN to iSCSI paths. (Closes: #409385)
  * Backed out the upstream changeset 273bebdba66cd5543dc1b076447e3275c81c221c
    which removed compatibility support for the DRIVER key.
(...)

Wygląda na to, że nie zamierzali dodać ficzera umożliwiającego komunikację ustną ;)

1 komentarz

Niech ktoś go zastrzeli! (02 marca 2007, 19:42:51)

Naprawdę. To by była eutanazja z litości. Pozwólmy odejść biednemu Giertychellemu. Niech się nie męczy dłużej na tym przeżartym gejowską propagandą, do szpiku kości liberalnym świecie...

I niech, do jasnej cholery, przestanie wystawiać Polsce wizytówkę totalnej wiochy!!!!!!!!!!

Przepraszam, zapędziłem się.

3 komentarze

Za Jowiszem, osiem lat do celu (01 marca 2007, 22:58:03)

New Horizons, sonda wysłana do Plutona, właśnie minął Jowisza, który wykatapultował go w kierunku celu. Pluton to mój pół-patron, więc uważnie śledzę postępy :) (chociaż teraz przez jakiś czas będzie raczej nudnawo) A jak komuś się nie podoba, to niech się boi czerwonego OKA (no dobra, na zdjęciu nie jest czerwone, ale i tak wygląda strasznie).

Sprzężenie zwrotne

Oczy mi się kleją (01 marca 2007, 20:57:35)

Miałem dzisiaj czterogodzinne okienko (jak to będzie co tydzień przez parę miesięcy), a w samym środku spotkanie z promotorem. Więc trzeba było znaleźć jakiś sposób na zmarnowanie dwóch godzin.

20 minut piechotą do Łazienek. Nie ma to jak Polibuda ;) (koniecznie chciałem zobaczyć jak wygląda takie miejsce w taką pogodę)

Po powrocie miałem w oczach jakieś kleiste gluty. Strasznie wkurzające.

Na studiach magisterskich uzupełniających okazuje się, że trzeba wrócić do odchamów. Co powinienem myśleć o prowadzącym przedmiot Filozofia Egzystencjalna, który - na Polibudzie! - oznajmia na pierwszych zajęciach, że nie wierzy w ewolucję? [nie jestem pewien czy użył konkretnie tego określenia, a może to mieć fundamentalne znaczenie...]

Przy okazji zaobserwowałem zjawisko (tymi zaklejonymi oczami... chociaż nie, to już wcześniej). Na odchamy chadzają zwykle studenci wcześniejszych semestrów i rzuciło mi się w uszy, że w sali jest hałas. Dziwne że się dziwię, pomyślą wszyscy uczniowie, ale zdziwiło mnie to. Przyzwyczaiłem się, zupełnie mimo woli, że w sali wykładowej przed wykładem słychać tylko szmery. Ale to ma późniejszych semestrach. Kociarnia zawsze jest rozwrzeszczana, a później coś się dzieje i uczą się rozmawiać cicho. Czy to studia tak ich zaduszają?... ;)

1 komentarz

Archiwum :: Marzec 2010 |Luty 2010 |Styczeń 2010 |Grudzień 2009 |Listopad 2009 |Październik 2009 |Wrzesień 2009 |Sierpień 2009 |Lipiec 2009 |Czerwiec 2009 |Maj 2009 |Kwiecień 2009 |Marzec 2009 |Luty 2009 |Styczeń 2009 |Grudzień 2008 |Listopad 2008 |Październik 2008 |Wrzesień 2008 |Sierpień 2008 |Lipiec 2008 |Czerwiec 2008 |Maj 2008 |Kwiecień 2008 |Marzec 2008 |Luty 2008 |Styczeń 2008 |Grudzień 2007 |Listopad 2007 |Październik 2007 |Wrzesień 2007 |Sierpień 2007 |Lipiec 2007 |Czerwiec 2007 |Maj 2007 |Kwiecień 2007 |Marzec 2007 |Luty 2007 |Styczeń 2007 |Grudzień 2006 |Listopad 2006 |Październik 2006 |Wrzesień 2006 |Sierpień 2006 |Lipiec 2006 |Czerwiec 2006 |Maj 2006 |Kwiecień 2006 |Marzec 2006 |Luty 2006 |Styczeń 2006 |Grudzień 2005 |Listopad 2005 |Październik 2005 |Wrzesień 2005 |Sierpień 2005 |Lipiec 2005 |Czerwiec 2005 |Maj 2005 |Kwiecień 2005 |Marzec 2005 |Luty 2005 |Styczeń 2005 |Grudzień 2004 |Listopad 2004 |Październik 2004 |Wrzesień 2004 |Czerwiec 2004 |Maj 2004 |Kwiecień 2004 |
Powered by Jogger. © 2002-2003 Justin Mecham oraz JabberPL Group.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Legalność; Informacje

hacker emblem Atom
Informacje na temat adresów subskrypcji RSS i Atom

[...Pink cloud has now turned to gray / All that I want is to play / Get on your knees time to pray, boy]

(tajne wejście)