No kto to widział, no (31 stycznia 2007, 22:27:53)
No nie no, kurde, no, kto to w ogóle wymyślił, no, żeby w telewizji muzycznej po koncertowym "The Nameless" Slipknot dać jakiegoś, kurde no, byle jakiego Billy Talent. No!
Chwila Dla Debila, czyli blast from the past.
[paranoicznie: Loneliness is not a phase / Field of pain is where I graze / Serenity is far away
Saw my reflection and cried, hey / So little hope that I died, oh / Feed me your lies, open wide, hey / Weight of my heart, not the size, oh...]
[na marginesie: WYMAGANIA: poczucie ironii oraz zaliczony przedmiot Sarkazm.]
No nie no, kurde, no, kto to w ogóle wymyślił, no, żeby w telewizji muzycznej po koncertowym "The Nameless" Slipknot dać jakiegoś, kurde no, byle jakiego Billy Talent. No!
Sól. Wszędzie sól. Na ulicach, na schodach, na butach. Jeszcze parę takich agresywnie zwalczanych zim i obudzimy się na biologicznej pustyni...
Spotkanie byłej klasy w podstawówce... Rety, rety, rety, przecież to tylko dwanaście lat!... [jeśli dobrze liczę, ofkorz]
Niektórzy malkontenci twierdzą, że zimą jest ciemno. Niech to spróbują powiedzieć moim wypalonym przez Słońce gałkom ocznym...
<cyt>
Project Manager: Chcę żeby działało - nic więcej. Plus pozostałe rzeczy o których pisałem.
Pracownicze alter-ego Jezucha: Oczywiście. Wszyscy chcą, żeby "tylko" działało. Ja też chcę, żeby moje perpetuum mobile "tylko" działało - nic więcej. Tylko jakoś nie chce...
</cyt>
Wkurza mnie to "chcę tylko żeby działało". Oj, jak strasznie wkurza.
Jak się na stronie WWW używa kilku fikuśnych komponentów, to trzeba się liczyć z tym, że mogą ze sobą nie współgrać najlepiej.
Ale się naczytałem. Co pewnie oczywiste, czasu w autobusach było dzisiaj znacznie więcej niż zwykle...
Ale to nie wina śniegu, tylko kierowców ;P
Co wziąć następne do czytania w autbusie: Pratchetta, czy Stephena Kinga?
Pomyślałem, że będę sprytny i użyję typu long, zamiast double, do kalkulacji pewnej liczy. Niestety była tam pewna niewinna dziesiąta potęga. Dla ilustracji:
jezuch@zx-spectrum-1:~$ echo '2 64 ^ p' | dc
18446744073709551616
Konkretne liczby, na których operowałem, to:
jezuch@zx-spectrum-1:~$ echo '232888 10 ^ p' | dc
469322215948880863248042018582252363329187647768756224
No, troszkę więcej... Liczby zmiennopozycyjne radzą sobie z czymś takim jednak znacznie lepiej ;)
Burza w środku stycznia. Błyska i grzmi. I zaczyna padać. Piknie. Letni huragan mamy już za sobą - co następne?
Na wszelki wypadek lepiej nie robić niczego, czemu nagła utrata prądu by zaszkodziła...
Szef powiedział: "przyjdź wcześnie" (bo coś). Potraktowałem to bardzo ściśle (chociaż przypuszczałem, że niepotrzebnie, ale lepiej przyjść wcześniej i wyjść wcześniej) i nastawiłem budzik na 5:30... po czym poszedłem spać po drugiej w nocy.
Obudziłem się z szumem działającego komputera w uszach; kiedy się ocknąłem, szum się "wyłączył", tak jak to brzmi wyłączanie komputera. Była ósma. Budzik był wyłączony.
I teraz pytanie: czy tylko mi się wydawało, że włączyłem budzik, czy może w wyjątkowo głębokim śnie własnoręcznie go wyłączyłem, zupełnie odruchowo, kiedy zaczął dzwonić?
HMMMMM!
Coś mie się zdaje, że konstytucjonaliści niedługo będą musieli rozstrzygnąć pewną kwestię: jak bardzo oficjelny jest blog polityka? Nawet (zwłaszcza?) ten pisany przez haerowców.
Wracając z roboty do domu, mniej więcej w połowie półtoragodzinnego obijania się autobusami i tramwajami, mam opcję przesiadki na przystanku Kijowska. Przystanek docelowego autobusu stoi obok budynku, który ma na dachu duże, niebieskawe "AVON". Zawsze o tym zapominam i zawsze na jego widok stają mi w uszach wyraźne dźwięki "Avon" Queens of the Stone Age...
Tiu tiu tiu tiu tiuuu-uuuu... ;)
Czuję się, jakby mnie przejechał pociąg. Najchętniej bym się zamknął w krypcie i zatrzasnął w trumnie. Ale nic z tego nie będzie - dzisiaj czas LWN!
Myślałem, że ta giertychowa lista ciężarnych uczennic miała na celu wprowadzenie programu antypuszczalskiego, ale okazuje się że nie. On chce im pomagać! I intencje stają się jasne: uczennice są od rodzenia, a nie od uczenia się.
Biedactwo... I tak źle, i tak niedobrze ;)
Jest takie fajne rozszerzenie Firefoksa o nazwie AdBlock Plus. Ustawia ono przycisk na pasku zadań, którym można w łatwy sposób zdetonować niechciane elementy na stronie. Przed chwilą stwierdziłem, że coś mnie uwiera w oczy. Okazało się, że to ta ikonka - na której napisane jest: "ABP". W obliczu ostatnich wydarzeń ten skrót nabiera pewnego, być może trochę ironicznego, znaczenia...
Temat: I can understand not getting into Stanford, but the whole UChicago situation is a little irritating.
Ciekawe skąd to wyciągnęli ;)
Uświadomiłem sobie dziś, że logo Konquerora coś mi przypomina...
Zima trwała jeden dzień. Potem, w listopadzie, nadeszła wiosna i trwała do początku stycznia. Potem przeskoczyła od razu całe lato i teraz jest jesień.
Pewnie zaraz wymyśli szóstą porę roku [piąta to przedwiośnie, taka polska specjalność]
Od dawna było to dla mnie jasne, od momentu kiedy po raz pierwszy umaczałem w nim palce. LWN też tak uważa. "PHP: for amateurs by amateurs" ;)
Miło się pracowało przez święta, ale czas iść do pracy ;)
Czy istnieje jakiś sposób zapisu, przy którym odczyt trwa dłużej niż zapis?
Jak na razie przychodzi mi do głowy jedynie szyfrogram utworzony nieznanym kluczem ;)
Mama upiekła kruche ciasteczka. Kocica zwęszyła zapachy i już nie dało się od niej opędzić.
To się nazywa krwiożerczy drapieżca...
...I właśnie rzuciłem mięchem, co mi się rzadko zdarza, nawet przy pracy. A to znaczy, że robię coś emocjonującego, skoro budzi takie emocje ;)
...and Europe goes Wild, bam! bam! bam!
[mój zsynchronizowany z NTP zegar mówi mi, że zaczęli strzelać 35 sekund przed czasem]
[...Pink cloud has now turned to gray / All that I want is to play / Get on your knees time to pray, boy]