jezuch@jabber.uznam.net.pl -> I live behind the perfect mask

Kronika Paranoika -> Happy Blog For Happy People

Chwila Dla Debila, czyli blast from the past.

[paranoicznie: Loneliness is not a phase / Field of pain is where I graze / Serenity is far away
Saw my reflection and cried, hey / So little hope that I died, oh / Feed me your lies, open wide, hey / Weight of my heart, not the size, oh...]

[na marginesie: WYMAGANIA: poczucie ironii oraz zaliczony przedmiot Sarkazm.]

Głupie pytania, część 115. (16 maja 2012, 20:25:44)

Czym się różni klawisz od przycisku?

5 komentarzy

Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze (08 maja 2012, 19:55:30)

Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze: mizeria to jest na słodko, czy na słono?

3 komentarze

Majówka była fajna (06 maja 2012, 13:49:09)

Majówka była fajna - przez te kilka dni, i tylko przez te kilka dni, moje łącze do Internetu działało z pełną nominalną prędkością...

Sprzężenie zwrotne

Najbardziej przerażająca rzecz, jaką obejrzałem w tym roku (05 maja 2012, 20:23:44)

To:

Lucy McRae: How can technology transform the human body?

...Chyba musi być przerażające dla fanatycznego miłośnika Stanisława Lema. BIPROCIAPS nadchodzi?

Sprzężenie zwrotne

Człowiek się uczy całe życie (05 maja 2012, 19:36:35)

Dzisiaj po raz pierwszy w życiu, i to dwa razy, natknąłem się na użycie przedrostka ur- w języku angielskim. A uczę się angielskiego dobre 20 lat.

Sprzężenie zwrotne

Mieć gorzej (05 maja 2012, 18:19:29)

Jeśli się komuś zwierzam ze swoich problemów, to jedną z rzeczy, których nie chcę usłyszeć, jest "pocieszające" (w zamierzeniu nieszczęsnej ofiary moich zwierzeń) stwierdzenie, żebym się "nie martwił, bo niektórzy mają gorzej".

Jasna sprawa, że sam jestem winny tej zbrodni, ale teraz jestem mądry i w ogóle, więc to się nigdy nie powtórzy, prawda?

W każdym razie ktoś bardzo, bardzo stara się mnie pocieszyć, tymczasem ja słyszę tylko, że owa osoba nie rozumie i nigdy nie zrozumie o co mi chodzi. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że tego, co ja przedstawiam jako problemy, owa osoba nie uważa za problemy; dla owej osoby jest to coś zupełnie naturalnego i owa osoba zupełnie nie rozumie (i nigdy nie zrozumie) jak ktokolwiek może mieć z tym problem. Może i są inne powody, ale moje problemy prawie zawsze są tej natury. Co więcej, jestem tego w pełni świadom (tj. obecnie jestem w pełni świadom; poprzez analogię, kiedyś myślałem, że jak ręka zaczyna napierdalać po minucie odręcznego pisania, to jest to zupełnie normalne i każdy tak ma), a i tak, pomimo tego, że jestem mizantropem drugiej kategorii (właśnie wymyśliłem to określenie), stuprocentowym introwertykiem i roztaczam wokół siebie aurę muru ze zbrojonego betonu, jednak czasem miewam ludzkie odruchy i mam ochotę się przed kimś zwierzyć. Szukam zrozumienia i dostaję... tym.

To tyle, jeśli chodzi o moją ludzką stronę. Moja nieludzka strona natomiast stwierdza, że to i tak nie ma sensu. Doskonale wiem, że moje problemy są raczej wagi lekkiej i nikt mi nie musi mówić, że niektórzy mają gorzej. Ale zawsze może być gorzej, prawda? No, prawie zawsze. Gdzieś jednak ten limit musi być. Ale niektórzy z tych, którzy mają gorzej, też nie mają aż tak źle w porównaniu z niektórymi innymi. Niech więc się cieszą, bo inni mają jeszcze gorzej. Możemy ich zatem wykluczyć z rozważań, ponieważ wcale nie mają problemów i nie mogą mieć gorzej niż ja. Idąc dalej tym tropem dochodzimy do tej jednej nieszczęsnej osoby (albo wąskiej grupy elementów minimalnych, zależnie od tego jak się skonstruuje relację "mieć gorzej") od której już nikt inny nie ma gorzej. Ta jedna osoba ma problemy, zaś cała reszta ludzkości pławi się w szczęściu wynikającym z tego, że nie jest tą osobą.

Ergo: wszyscy jesteśmy szczęśliwi i nikt nie ma problemów. Poza tą jedną osobą, która ma totalnie przerąbane.

20 komentarzy

Archiwum :: Maj 2012 |Kwiecień 2012 |Marzec 2012 |Luty 2012 |Styczeń 2012 |Grudzień 2011 |Listopad 2011 |Październik 2011 |Wrzesień 2011 |Sierpień 2011 |Lipiec 2011 |Czerwiec 2011 |Maj 2011 |Kwiecień 2011 |Marzec 2011 |Luty 2011 |Styczeń 2011 |Grudzień 2010 |Listopad 2010 |Październik 2010 |Wrzesień 2010 |Sierpień 2010 |Lipiec 2010 |Czerwiec 2010 |Maj 2010 |Kwiecień 2010 |Marzec 2010 |Luty 2010 |Styczeń 2010 |Grudzień 2009 |Listopad 2009 |Październik 2009 |Wrzesień 2009 |Sierpień 2009 |Lipiec 2009 |Czerwiec 2009 |Maj 2009 |Kwiecień 2009 |Marzec 2009 |Luty 2009 |Styczeń 2009 |Grudzień 2008 |Listopad 2008 |Październik 2008 |Wrzesień 2008 |Sierpień 2008 |Lipiec 2008 |Czerwiec 2008 |Maj 2008 |Kwiecień 2008 |Marzec 2008 |Luty 2008 |Styczeń 2008 |Grudzień 2007 |Listopad 2007 |Październik 2007 |Wrzesień 2007 |Sierpień 2007 |Lipiec 2007 |Czerwiec 2007 |Maj 2007 |Kwiecień 2007 |Marzec 2007 |Luty 2007 |Styczeń 2007 |Grudzień 2006 |Listopad 2006 |Październik 2006 |Wrzesień 2006 |Sierpień 2006 |Lipiec 2006 |Czerwiec 2006 |Maj 2006 |Kwiecień 2006 |Marzec 2006 |Luty 2006 |Styczeń 2006 |Grudzień 2005 |Listopad 2005 |Październik 2005 |Wrzesień 2005 |Sierpień 2005 |Lipiec 2005 |Czerwiec 2005 |Maj 2005 |Kwiecień 2005 |Marzec 2005 |Luty 2005 |Styczeń 2005 |Grudzień 2004 |Listopad 2004 |Październik 2004 |Wrzesień 2004 |Czerwiec 2004 |Maj 2004 |Kwiecień 2004 |
Powered by Jogger. © 2002-2003 Justin Mecham oraz JabberPL Group.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Legalność; Informacje

hacker emblem Atom
Informacje na temat adresów subskrypcji RSS i Atom

[...Pink cloud has now turned to gray / All that I want is to play / Get on your knees time to pray, boy]